Życiowa równoważnia

dobra-rada.pl

dobra-rada.pl

Twoja równoważnia.
Żyć samotnie, to jakby kroczyć po równoważni.
Na początku szybko tracisz stabilność i często upadasz. Porażki znosisz ciężko i z trudem powracasz do poprzedniego stanu. Rozglądasz się niepewnie, wyciągasz dłoń, ale nikt jej nie chwyta. Choć masz wokół siebie przyjaciół, rodzinę i znajomych, to nie możesz od nich wymagać, by ocierali ci czoło i pomagali wstać. Oni mogą jedynie pozostawać z boku. Dawać rady i wskazówki, do których wcale nie musisz się zalecać. Nie wszystkie mogą być szczere…nie wszystkie będą dla ciebie dobre. Oni są jedynie widownią. Będą cię oklaskiwać w chwilach szczęścia i powodzenia, ale nie będą nigdy odpowiadać za Twoje zwycięstwa lub porażki.
W miarę pokonywania większej ilości kroków staniesz się bardziej ostrożny. Poprzednie upadki bolały, więc nie masz zamiaru ich powtarzać. A jeśli nawet się zdarzy, że delikatnie odwrócisz wzrok, lub coś rozproszy twą skupioną uwagę…jeśli nawet znajdziesz się na ziemi, to z pewnością wstaniesz z niej szybciej niż za pierwszym razem. Szkoda będzie ci czasu na rozmyślania i rozterki. Z każdego kolejnego upadku podniesiesz się szybciej i sprawniej. Twoja widownia będzie dla ciebie wsparciem i dopingiem, ale oduczysz się nerwowego rozglądania rozbieganym wzrokiem. Będziesz czuł wsparcie i już ten fakt utwierdzi cię w ciszy i spokoju.

Idąc dalej, znając swoje niepewne posunięcia i starając się ich unikać, nie oczekując na wyciągniętą rękę wśród widzów zaczniesz próbować podążać z zamkniętymi oczami. Kiedy już nabierzesz wprawy Twoja równoważnia zacznie się stawać twym sprzymierzeńcem. Nauczysz się ufać jej oraz swojemu balansowi. Będziesz pokonywał każdy krok z dumą upajając się przy tym swą zaradnością i niezależnością. Zrozumiesz jednak, że w pełni spokojne podążanie nie jest możliwe, bo podczas tej trudnej drogi ostrożnego ustawiania stopy przy stopie przychodzą chwile słabości, w których nie upadasz, bo na to już sobie nie jesteś w stanie pozwolić, ale chciałbyś choć na chwilę się podeprzeć. Wiesz, że widownia nie będzie cię łapać i podawać kół ratunkowych, tym bardziej, że każdy z nich ma swoją własną równoważnię.
Czego w takim razie ci potrzeba?

leksykonmazasupl

leksykonmazasu.pl


Druga równoważnia.
Tworząc z kimś związek sprawiasz, że obok twojej równoważni pojawia się druga, ustawiona równolegle.

Jednak aby przyszedł odpowiedni czas na ustawienie obok drugiej równoważni trzeba umieć stąpać, być samym w sobie harmonią, oazą spokoju, opanowania i pewności swych kroków. Wszystko musi odbywać się powoli. Tak, by nauka na błędach i potknięciach przynosiła efekty w postaci wyciągniętych i wziętych sobie głęboko do serca wniosków.


Jeśli druga równoważnia powstanie nagle, znienacka, w momencie,w którym dopiero zapoznajesz się ze swoją własną, może się okazać, że nie jest to jeszcze odpowiedni moment.
Skoro nie nauczyłeś się sam stąpać, jak masz być podporą dla drugiej osoby? A ona w jaki sposób ma cię podtrzymywać, gdy twe kroki są chwiejne i niezdecydowane?

Drugą równoważnią stąpać będzie człowiek, który nigdy nie pozwoli ci zostać z tyłu, a ty nie wyprzedzisz go ani o krok. Będziecie podążać równo. Każdy sam będzie stawiał swoje kroki, ale będziecie się poruszać w jednakowym tempie. Jeśli któreś z was zmęczy się drogą i zapragnie odetchnąć, zawsze będzie mogło to uczynić mając obok silne ramię gotowe do wsparcia.
Żadne z was się nie odwróci, bo będzie znało dobrze konsekwencje takiego posunięcia. Jeśli zwątpisz, masz dwa wyjścia: albo upadniesz sam, albo pociągniesz za sobą drugą osobę. Żadne z tych rozwiązań nie jest odpowiednie ani dobre. Jeśli zniosłeś trudy i wysiłki nauki stąpania, jeśli lekcje podnoszenia się z ziemi nauczyły cię ostrożności, jeśli wiesz już na czym polega ustawienie obok równoległej równoważni, nie pozwolisz sobie na ryzyko w postaci zmiany kierunku.

Nad doskonałością trzeba pracować, ona zawsze wymaga uwagi, ostrożności i poświęceń.

shadowhunters.fora.pl

shadowhunters.fora.pl


Anna Purowska

  2 comments for “Życiowa równoważnia

  1. 13 marca 2017 o 09:56

    Sekretem kroczenia samotnie przez życie jest doskonałe wyważenie równowagi poprzez odnajdywanie w każdej chwili swojego życia odpowiedniego środka ciężkości i wewnętrznego balansu, a do wykonywania popisów na znacznych wysokościach wystarczy mieć w ręku drążek w formie serdecznego przyjaciela :)

  2. 13 marca 2017 o 08:29

    Ciekawy wpis! Najbardziej mi się podobał fragment być w związku to ustawienie drugiej równoważni równolegle do Twojej! coś w tym jest… :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


  • RSS