Nasze emocje również potrzebują świątecznego spokoju…

Muzyka na Święta Bożego Narodzenia

Anna Purowska

Anna Purowska

Michael Buble i jego album Christmas

To dla mnie bezkonkurencyjna propozycja. Od pięciu lat na pierwszym miejscu. Wraz z dźwiękami dzwonków rozpoczynających płytę czuję zapach orzechowych pralinek szczęścia, pierniczków oraz mandarynek. Mam ochotę zasiąść do wykonywania kartek dla swoich bliskich i zastanawiam się, jaką polewą oblać kruche ciasteczka. Nad całą tą aurą cudownych dźwięków unosi się też zawsze zapach grzańca z syropem imbirowym i pomarańczą. W tym roku zaszła niewielka zmiana i zamiast winka jest herbata z tym samym syropem lub mocne i bardzo słodkie kakao. Do tego światełka, jak najwięcej i wszędzie gdzie się tylko da. I to wcale nie jest przepych. To jest po prostu iluminacja ciepła, dla mnie w czasie świąt bardzo ważna.

Anna Purowska

Anna Purowska

Michael to moja słabość. Od wielu lat jego głos koił w mym sercu wszelkie bolączki tego świata i choć w moich zbiorach nie brakuje ani jednej jego płyty i znajomi twierdzą, że właściwie każda kojarzy im się ze świętami, to jednak ja mówię temu stanowcze: nie. Kocham każdy album Michaela z osobna i każda zawarta w nim historia po części przypomina mi moje dawne przeżycia, to jednak Christmas jest wśród wszystkich propozycji Kanadyjczyka moim jedynym wyborem na święta Bożego Narodzenia.

 

Dzisiaj w Betlejem, Edyta Geppert i debiutanci festiwalu OPOLE 1995

Anna Purowska

Anna Purowska

Album sprzed dwudziestu jeden lat, dla mnie – wspomnienie świąt z dzieciństwa. Fakt, miałam dziewięć lat kiedy moja mama przyniosła go w formie kasety, z jedynego wtedy w moim rodzinnym mieście sklepu z nośnikami muzyki. Byłam dzieckiem, ale moja muzyczna świadomość podpowiadała mi, że to są bardzo dobre wykonania najpiękniejszych tradycyjnych kolęd. Wszystkich wykonawców z płyty kojarzyłam, ponieważ kilka miesięcy wcześniej, w czerwcu z ogromnym zacięciem oglądałam cały festiwal Opolski. Wśród debiutantów znalazł się wtedy Michał Milowicz oraz znana z programu Szansa na sukces Wioletta Brzezińska, która była wtedy moją faworytką. Po kilku latach kaseta z kolędami zaginęła i choć dźwięki na niej zapisane trwały w mojej głowie, to brakowało mi jej w każde kolejne Święta Bożego Narodzenia. Zresztą, gdyby nawet szczęśliwym trafem została odnaleziona nie mielibyśmy możliwości odtworzenia jej na żadnym ze sprzętów znajdujących się obecnie w naszym domu.

Anna Purowska

Anna Purowska

Kiedy byłam już studentką, wybrałam się do wrocławskiego empiku w poszukiwaniu zaginionych dźwięków. Sprzedawca dziwnie na mnie spojrzał i po sprawdzeniu w systemie oświadczył mi, że są na stanie dwa egzemplarze, ale niestety w Opolu. Był rok 2008. Na dziś dzień nie rozumiem, czy jeszcze wtedy nie funkcjonowała opcja sprowadzania towaru z innego miasta? W każdym razie, na widok mojej zawiedzionej miny sprzedawca powiedział tylko jedno zdanie: Nie może sobie pani wybrać czegoś nowszego? Uznałam, że odpowiedź jest zbyteczna.

W tym roku, jeszcze w listopadzie, myśl o radosnym – Bracia patrzcie jeno otwierającym album, o którym mowa, nie dała mi spokoju. Wpisałam odpowiednią frazę w wyszukiwarkę, znalazłam i zamówiłam. Czasy się zmieniają i to na szczęście! Płyta przyszła do mnie szybko i jest tak jak w moich wspomnieniach – cudowna. Polecam każdemu, kto uwielbia tradycyjne kolędy, w nowych wykonaniach, a jednak nieprzerysowane. Piękne, nienachalne, z pewnością będą cudowną oprawą wigilijnej kolacji.

Come away…

Anna Purowska

Anna Purowska

Kiedy już ucichnie zgiełk i zamieszanie, które są nieodzowną częścią świątecznych przygotowań oraz spotkań z rodziną warto zasiąść w wygodnym fotelu, otulić się ciepłym kocem, przymknąć oczy i odpocząć. Starać się o niczym nie myśleć, choć wiem jak bardzo jest to trudne. A może właśnie nie uciekać, ale pogodzić się ze wszystkimi obawami, lękami i problemami. Potraktować je jako swoje. Jako nieodłączną część swojego ja…bo podobno tak jest łatwiej i właśnie wtedy, kiedy przestajemy walczyć, odczuwamy największą ulgę. Sama się tego uczę. Tej niezwykłej umiejętności pragnęłabym dla siebie i dla swoich bliskich. Norah Jones i płyta Come away with me bardzo mi pomaga. Choć wydana w 2002 roku, dla mnie jest tegorocznym odkryciem. Życzę wszystkim najwięcej właśnie takich momentów – odpoczynku i refleksji. Każdy jest inny i ma

zupełnie indywidualne potrzeby, ale polecam emocjonalny spokój, choć przez chwilę, nawet gdy brak czasu w codziennym zgiełku. Ten krótki moment odpoczynku może być zbawiennym dla kolejnych godzin i lat naszego życia. Emocje również potrzebują świątecznego spokoju. Niech muzyka przynosi ukojenie. Pozwalajcie sobie zanurzyć się w niej po sam czubek myśli.

Anna Purowska

Anna Purowska

Ze świątecznymi dźwiękami,

Anna Purowska

  1 comment for “Nasze emocje również potrzebują świątecznego spokoju…

  1. 26 grudnia 2016 o 00:54

    Osobiście wolę piosenki świąteczne, które wprowadzają mnie w lepszy nastrój. Kolędy są zbyt melancholijne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


  • RSS