Podświetlany globus

12804611_918171694970181_3073148247533727519_n

zdjęcie z własnej galerii

Wymyśliłam sobie kiedyś podświetlany globus zamiast lampki nocnej. Wyobrażałam go sobie, jak stoi na stoliku przy moim łóżku, a jego delikatne światło rzuca na mój pokój przyjemną aurę. Nie było to przecież marzenie wygórowane, trudne do realizacji, a jednak nie doprowadzałam do jego ziszczenia. Znikało, a potem znów powracało. I tak żyłam obejmując ten obraz swoimi myślami. Aż tu nagle do mojego życia zapukał pewien mężczyzna. Otworzyłam mu drzwi. Był uśmiechnięty, a jego ręce znajdujące się za plecami sugerowały skrywaną tam tajemnicę. To niespodzianka – powiedział i już po chwili moim oczom ukazał przepiękny globus. Dokopał się do głębi moich marzeń. Teraz naszymi dłońmi obejmujemy cały świat pod osłoną rozświetlonej nim nocy.

19.02.2016 Anna Purowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


  • RSS